Szybkie Menu

ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6
Remy
Remy
ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6 Empty

PisanieTemat: ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6   ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6 EmptyWto Cze 04, 2019 9:37 pm


Remy
Remy
ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6 Empty

PisanieTemat: Re: ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6   ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6 EmptyWto Cze 04, 2019 10:52 pm

Szli przez milczącą Warszawę. To była ulubiona pora Wandy, gdy stolica spała snem kamiennym, ulice były puste, jedynie oświetlone bladym blaskiem nocnego kochanka i z rzadka słabo świecącymi, psującymi się lampami. Nikt ich nie zaczepiał, nie tonęli w gwarze przechodniów przekrzykujących się jeden przed drugiego. Teraz dopiero można było odetchnąć i z przyjemnością podziwiać miasto. Spokojnej, wręcz leniwej wędrówce towarzyszyła dyskusja, więc nim się obejrzeli, a piętnaście minut spacerem upłynęło im jak z bicza strzelił.
Przystanęła pod swoją klatką z pięknym numerem sześćdziesiąt sześć. Zastanawiała się krótką chwilę czy zaprosić Kostka na górę, ale szybko stwierdziła, że mogłoby to zostać źle odebrane.
- Dzielny Konstanty odprowadził bezbronną niewiastę pod jej dom. Misja wykonana. - rzuciła rozbawiona.
- Dziękuję. - ucałowała go w policzek, co miało być nagrodą za tak szarmanckie zachowanie. Cały czas mu się przyglądała z zainteresowaniem, gdy szukała kluczy po kieszeniach. Ciekawiło ją czy młodzieniec się zawstydzi i ucieknie w siną dal, a może zacznie mu się plątać język.
- Spij dobrze. I widzimy się na schabowym! - wsadziła klucz, przekręciła, pchnęła drzwi, ale jeszcze chwilę stała w uchylonych drzwiach, spoglądając na Kostka. Posłała mu zawadiacki uśmiech, pomachała ręką na pożegnanie i zatrzasnęła za sobą drzwi.

Konstanty Albert El-Galad
Konstanty Albert El-Galad
ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6 Empty

PisanieTemat: Re: ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6   ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6 EmptySro Cze 05, 2019 9:26 pm

To był krótki spacer - lecz Kostek zdążył już zauważyć, że w towarzystwie Wandy czas ucieka mu przez palce znacznie szybciej niż zawsze. Dotarli do celu nim zdążyłby to dostrzec i zapewne szedłby dalej, gdyby Wanda nagle się nie zatrzymała.
Spojrzał na drzwi, zerknął na tabliczkę z adresem i, naprawdę, tylko w duchu westchnął ciężko, że osiągnęli ostatni etap tej podróży.
- Rycerz Rzeczpospolitej - stwierdził z bladym uśmiechem. Wybawca. Wilczyńska mogłaby poskładać jedną ręką połowę praskiej dresiarni, a drugą składać origami. O ile tylko znalazłby się ktoś na tyle głupi, by chcieć ją zaczepić.
Nie spłoszył się, nie zawstydził, nie uciekł w siną dal. Może na chwilę odwrócił wzrok, na jedną niewiele znaczącą sekundę.
- Do usług. - Żadnej niepewnej nuty w głosie. Czysta uprzejma obojętność. Nawet jeśli jej usta zostawiły mu na policzku gorący ślad.
- Dobranoc, Wando - oznajmił jeszcze, gdy już wchodziła do środka. Odpowiedział jej uśmiechem i poczekał, aż zamknie za sobą drzwi.
Dopiero wtedy wypuścił głośniej powietrze i podniósł dłoń, by przejechać nią po karku. Tam też na chwilę ją zostawił, jeszcze kilka chwil wpatrując się w zamknięte drzwi. Tak po prostu. Trochę bezwiednie. Tylko z malutką szczyptą zawodu, że jednak już poszła.
On też powinien.
Nie wypadało tak sterczeć pod drzwiami jak idiota. Odetchnął głośno i opuścił dłoń. Ruszył w swoją stronę, rzucając ostatnie spojrzenie na blok. A konkretniej szukał okna, w którym zapali się światło, nim faktycznie zapadł się gdzieś za rogiem.

[zt]

Sponsored content
ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6 Empty

PisanieTemat: Re: ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6   ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6 Empty


 
ul. Aleksandra Gierymskiego 66/6
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Skocz do: