Szybkie Menu

Elżbieta Pestka
avatar

PisanieTemat: Elżbieta Pestka   Pon Sie 28, 2017 7:41 pm


prof. Elżbieta Pestka z domu Milanowicz

Szklarnia UW | profesor botaniki, mykologii, genetyki roślin i zwierząt


Dane osobowe

Rasa: Człowiek
Data i miejsce urodzenia: 15 czerwiec 1997 | Gdańsk
Stan cywilny: Wdowa
Wyznanie: Buddyzm | Katolicyzm | Sikhizm | Animizm |
i wiele innych wyznań, w których głównie poznawała aspekty antywojenne.
Kocha pokój, a nienawidzi, gdy ktoś stara się wykorzystywać religię do wojny.

Wygląd

Stara: no cóż z każdym rokiem każdy człowiek robi się stary - nie ominęło to też Lisę, która ma już dosyć mocno pomarszczoną twarz mimo, że stara się używać różnych kremów. Wiadomo, że z czasem zamieni się w proch, więc chce mieć dobrze nawilżoną skórę i przedłużyć ten proces. Ma jednak pełne usta, które się zawsze są wykrzywione w szczerym i wesołym uśmiechu. Oczy ma miodowe i zmęczone jak na staruszkę przystało. Włosy kiedyś lśniły złotem teraz stały się białe jak mleko.
Niska: Lisa mierzy sobie jedynie 157 cm wzrostu i waży 70 kilogramów. Mimo wszystko widać u niej idealnie zarysowane, szerokie biodra i w młodości zdecydowanie wąską talie. Lisa była szczupła, ale z wiekiem trochę się jej przytyło.
Styl: ubiera się w długie suknie, czasami wyglądają one jak szaty jakichś druidów. Przepasane w biodrach są chustami, gdy zaczyna padać po prostu ściąga ją z pasa i zakłada na głowę. Na nogach czasami zakłada glany, które nosi od zawsze, ale częściej zmienia je na trampki, które trzymają jej wiele lat. Lisa dba o swoje rzeczy. W jej garderobie nadal można znaleźć spodnie, które nosiła mając 20 lat.
Tekst alternatywnyRuna: na szyi kobiety wisi wisior z runą wyżłobioną w drewnie. Sama go stworzyła, a drewno jakie wybrała to Polski Dąb. Uważała, że będzie idealny do stworzenia takiej runy. Znak, który wybrała nazywa się - eihwaz.
Obrączka: jej mąż nigdy nie nosił obrączki. Miała ją zawsze Lisa na złotym łańcuszku, do którego po 5 latach dołączył jej własny. Nie potrafi się z nią rozłączyć.

Charakter

Radosna: rozsiewa wokół siebie aurę spokoju i szczęścia, każdy kto ją spotka dostanie mądrą i szczęśliwą radę niczym z ciasteczek z wróżbą. Od małego ta cecha za nią latała niczym cień. Starała się rozweselać swoją rodzinę, a zwłaszcza siostrę, z którą była związana bardzo mocno. Przeżywała jej śmierć najbardziej.
Pewna siebie: Lisa skupia się na swojej pracy jak nikt inny, gdy ktoś zwraca jej uwagę, a nie podoba jej się to za bardzo to najzwyczajniej ta osoba dostaje gazetą w kark, którą kobieta trzyma w kieszeni swoich ubrań. Nienawidzi, gdy ktoś twierdzi, że robi coś źle - zwłaszcza, gdy jest to młoda osoba. Ona siedzi w swoim fachu od bardzo dawna, pamięta czasy, gdy internet był na porządku dziennym, więc młode osoby traktuje zdecydowanie z góry.
Mądra: jak na jej wiek przystało - wie bardzo wiele, ponieważ w swoim długim życiu przeczytała wiele książek i to nie tylko z zakresu botaniki i innych kwiatków.
Zmęczona: Lisa jest zmęczona życiem i utratą wielu bliskich. Nie zostało ich zbyt wielu, a śmierć jakoś nie chce zajrzeć w jej oczy i przybliżyć jej wymarzonego odpoczynku. Jest uparta, ponieważ póki może chodzić, myśleć i sprawdzać nie podda się przed szukaniem różnych informacji o roślinach, które swoją drogą bardzo kocha. Póki jej śmierć nie zabierze będzie pomagać kraju.
Samodzielna: wychowywała swojego syna, a także wnuka. Pracowała i uczyła się. Douczała po godzinach i nigdy nie potrzebowała do tego innych ludzi. Lubi swoją samodzielność, a potem już nie potrafiła się zakochać.

Magia i bronie magiczne

Nazwa: offline
Typ: czar osobisty
Wygląd: brak
Funkcja: Lisia po prostu znika (tzw. niewidzialność
Limity: 3 posty | 2 posty


Nauczyła się tego czaru, ponieważ zbyt wiele ludzi chciało od niej w jednym momencie, więc stwierdziła, że musi być jakaś możliwość na offline w prawdziwym życiu.

Umiejętności

1. Prawo jazdy kategorii B: kto jej zabroni? Wydała fortunę na zdanie owego prawka i chyba by się załamała, gdyby ktoś miał jej teraz zabrać owe plastikowe coś z portfela.
2. Prawo jazdy kategorii K: stwierdziła, że bardziej się jej przyda niż plastikowe coś w portfelu, o którym wspomniałam wyżej.
3. Potrafi złożyć i rozłożyć kałacha: nauczyła się tego na obozie w liceum i pomyśleć, że była to dla niej wtedy świetna zabawa.
4. Opanowana pierwsza pomoc: do perfekcji. Powtarzali o tym w podstawówce, gimnazjum i w każdej klasie w liceum zdawała to na ocenę, a potem jeszcze uczyła się tego, gdy zdawała prawko z kategorii Barany. Musiałaby być największym imbecylem, gdyby tego nie znała.

Słabości

1. Tęsknota za technologią: no przepraszam bardzo telefon komórkowy miała od piątej klasy podstawowej, a internet od pierwszej gimnazjum - ta kobieta najbardziej płakała, gdy nie dostała połączenia z internetem i nie mogła być ONLINE. Nadal ma swoją ostatnią komórkę, która jest do niczego, ale muzykę jeszcze odtwarza, więc to chociaż słucha.

Historia i kalendarium postaci

1 września 2004 roku panienka Milanowicz poszła do swojej pierwszej szkoły. Zaczynała tego roku zerówkę w Podstawówce numer 4 w Gdańsku.
1 września 2010 roku Elżunia zaczęła chodzić do gimnazjum, ale cholernie się jej tam nie podobało. Mimo to ma dobre wspomnienia z tym okresem, ponieważ zaczęła interesować się roślinnością, o której miała dosyć sporo na biologii. Zaczęła też pisać i posługiwać się wybujałą wyobraźnią.
1 września 2013 roku Lisa zaczęła liceum, ale wbrew pozorom wybrała kierunek o profilu policyjnym. Podobały się je mundury i to, że nie będzie musiała kupować ubrań. Kilka obozów, szkoleń i matura, którą zdała wzorowo. Język angielski ponad połowę, polski również, matma ledwo ledwo i biologia rozszerzona na 80%. Była zadowolona. Jednak nie poszła dalej ani do wojska, ani do policji, mimo że miała potencjał. Była wysportowana i bardzo mądra.
8 październik 2016 Lisa decyduje się na studia zaoczne na wydziale biologicznym w Warszawie. Nie pochodziła ze zbyt bogatej rodziny, dlatego zaocznie, ponieważ chciała na siebie pracować. W tygodniu praca w McD, a po nocach zakuwanie i czytanie, bo to co nauczyła się wcześniej nie bardzo jej pomagało.
W między czasie dziewczyna brała kursy z zakresu botaniki, genetyki i różnych ziół. Chodziła po znachorach i szukała różnych informacji na temat właściwości roślin. Siedziała godzinami w internecie, poznawała ludzi, z którymi rozmawiała.
Udało się jej skończyć licencjat z zakresu genetyki roślin i zwierząt, gdy rozpoczęła się inwazja balrogów. Lisa przyglądała się temu z boku starając się przetrwać. Straciła kontakt z rodziną, która jak się później okazało już była martwa. Była jednak na tyle silna, aby nie poddać się i walczyć dalej. Zaciągnęła się do wojska Polskiego. Chciała zaistnieć i pomóc. Jednak służba nie była jej pisana. Gdy ledwie otarła się o śmierć szybko zrezygnowała namówiona przez przyjaciela, z którym potem wzięła ślub.
24 październik 2020: urodziła jedynego syna - Lucjana Pestkę, który był jej oczkiem w głowie. Nazwała go na cześć swojego męża. Kochała go, a gdy mężczyzna zdecydował się dołączyć do wojska była bardzo smutna.
17 lipiec 2024: wzięła ślub z Lucjanem Pestką - mężczyznę poznała, gdy kończyła liceum. Razem przenieśli się do Warszawy. Był osobą, który szybko wybił jej z głowy pomysł walki podczas inwazji. Zmarł 5 lat później (2029) - podobno zamienił się w Soggotha.
15 czerwiec 2036: urodził się jej wnuk. Lucjan miał wtedy 16 lat, a jego dziewczyna była dwa lata starsza od jej syna. Cyryl był rozkosznym dzieciątkiem, a Lisa bardzo dogadywała się z ową dziewczyną.
12 sierpień 2041: zmarła żona Lucjana, który w tym czasie był bardzo zajęty rozkręcaniem hodowli koni. Zrobił to dzięki oszczędnością Lisy, ale udało się mu ustatkować tak, aby Cyryl miał dobrą przyszłość. W międzyczasie Lucjan uczestniczył też w misjach wojskowych, gdzie stracił rękę i już nie mógł pomagać.
Chłopak do reszty poświęcił się hodowli koniom i wychowywaniu syna.

Lisa w tym czasie zabrała się za kolejne studia tym razem chciała magisterkę, inżynierię, a na końcu została profesorem biologii UW, specjalistą w zakresie botaniki i mykologii. Jak najwięcej uprawnień i wiedzy. Jak najwięcej możliwości, aby pomóc. Nadal kontaktowała się z wojskowymi, z władzą Polski. Szybko została zatrudniona na eksperymentalnej uniwersyteckiej szklarni, gdzie do tej pory bada wszystkie roślinki i inne rzeczy, które są w jej zakresie wiedzy.
W międzyczasie wychowywała syna, wnuka. Zajmowała się też trochę hodowlą syna, ale od tego mieli ludzi, więc to było ostatnie na jej liście zajęć. Lisa była zaradna, mądra i cwana. Łatwi nawiązuje kontakty i szybko potrafi powiązać wiele obowiązków. Jest prawdziwą kobietą z krwi i kości, która potrafi robić kilka rzeczy na raz, aby wszystko miało ręce i nogi.

Ciekawostki

Milanowicz - to nazwisko, które zna każdy w jej pracy, więc gdy zapytasz o panią Pestkę zobaczysz na twarzy rozmówcy tzw. wtf?! Jej mąż zmarł, gdy miała 32 lat - małżeństwem byli zaledwie 5 lat, co sprawiło, że kobieta nadal z przyzwyczajenia przedstawiała się nazwiskiem rodowym.
Lisa, czy Elżbieta w końcu? W dowodzie ma Elżbieta, ale nienawidzi, gdy ktoś zwraca się do niej po imieniu. W liceum miała naprawdę mocno zjebaną nauczycielkę o tym imieniu i ma do niego traumę. Jeszcze w młodości było z nią spokojnie na punkcie owego imienia, ale Lisa robi się coraz starsza, więc za każde "Elżbieta" dostaniesz po karku gazetą. Lisa to także skrót od angielskiego imienia Elizabeth, ale jest też drugie dno - Pestka lubi lisy i to też z tego powodu, chce być Lisią.


 
Elżbieta Pestka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Skocz do: