Szybkie Menu

Poszukiwania
avatar

PisanieTemat: Poszukiwania   Sro Lip 05, 2017 1:13 am

W tym temacie szukamy swoich zaginionych sióstr, ukochanych braci, znienawidzonych szefów, żon, kochanków żon, kochanków własnych i, rzecz jasna, nieśmiertelnych "kolegów z wojska".

avatar

PisanieTemat: Re: Poszukiwania   Sob Sie 19, 2017 3:19 pm

SZUKAM SIOSTRY

Siostra Zawiszy nazywa się Anna Majchrowska, dokładniej dr inż. Anna Majchrowska, adiunkt Katedry Inżynierii Taumaturgicznej PW, ma jakieś 30 lat (+/-), ale już jest całkiem niezłym specjalistą-projektantem magicznego uzbrojenia oraz wyposażenia wojskowego. Miecze Zawiszy (do wglądu w mojej KP) były jej projektem i dziełem jej zespołu, a zarazem tematem jej rozprawy doktorskiej, bo laska pracuje głównie nad wykorzystaniem potencjału patriosfery w konstrukcji broni. A przy tym kompletnie na inżyniera nie wygląda - hot 30, cycata blondynka o zawsze zrobionych paznokciach, w sukienkach i na obcasach (sporo zarabia, więc się stroi) - faceci często mają przez to dysonans poznawczy i ostatecznie jej związki nie wypalają. Była kiedyś zaręczona nawet z wywiadowcą, ale nic z tego nie wyszło, od tej pory ma uraz do szpicli. Oprócz tego jest lwicą salonów - zna w Warszawie WSZYSTKICH, wie WSZYSTKO, bywa WSZĘDZIE. No i jest bardzo bliską osobą dla Katarzynki, jako jedna z niewielu osób zna prawdziwą tożsamość Zawiszy. Młodsza siostra w pewnym sensie zawsze jej imponowała, bo kiedy na podwórku dokuczali Ani, że kujonica, to Kaśka się nie pieprzyła w tańcu i od razu sięgała po twardy oręż - patyk z kupą. Za każdym razem, kiedy Kaśka jest w Warszawie, próbuje ją umawiać na randki. Odpowiada za konserwację i serwis jej broni

Wymagania: Właściwie brak, nie planuję mocno uwiązać ze sobą tej postaci w grze. Ot, rzucam pomysł - jeżeli komuś podpasuje, to będzie świetnie, jeśli Anka wyjdzie ze strefy NPC i ożyje.

Aktualne


avatar

PisanieTemat: Re: Poszukiwania   Sob Sie 19, 2017 3:33 pm

Pierwszej miłości, opiekuna, przyjaciela

Poszukuje połączenie tych trzech opcji na raz. Nie twierdzę, że w tej kolejności. Na sam początek może ktoś jedynie zechcieć zaopiekować się elfem. Chronić go przed "urokami" wojny. Może być dosłownie każdym, cywilem czy wojskowym. Nie robi mi to większej różnicy, podobnie jak wiek i wygląd. Ważne, by ta osoba chciała się opiekować i chronić chłopaka, bo w sumie elf przecież wygląda jak nastolatek, a nie profesor medycyny, którym przecież jest w istocie. Potem można stopniowo dodać przyjaźń, a na koniec, o ile będzie nam się dobrze grało również miłość. Mogę zgodzić się na to, by opisać pierwszą część znajomości, czyli samo poznanie postaci i etap "opiekuna", w retro. Można tu ustalić dowolność w czasie, ile lat się znają, jak się poznali i tak dalej. Wszystko do ustalenia na PW. Samą przyjaźń również można już pociągnąć w retro. Zależy mi tylko na tym, by miłość była sprawą najświeższą, budowaną powoli. Niekoniecznie bazującą na seksie, a przede wszystkim na emocjonalności samego elfa. Nie musi być prosta, może mieć wiele sprzeczności i powodować trudności, które czasami mogą zniechęcać obie strony. Co do samych początków znajomości to można też zacząć od opcji przyjaźń i listów, które wysyłali do siebie panowie, może właśnie z powodu listu przybędziesz do stolicy by zaopiekować się elfem? Takie coś też by było ciekawe. Jestem otwarty na propozycje, do czegoś interesującego zapewne razem dojdziemy. Zapraszam gorąca. Moja postać powoli się tworzy i można już wstępnie ocenić jak piszę. Wiem wiem wiem... zupełnie nie umiem w poszukiwania...

Przyszłej żony, obecnej narzeczonej

Dymitr, jak na elfa, jest młodym chłopcem. Jego rodzice uznali za stosowne w końcu znaleźć wybrankę jego serca. Tutaj mogli się kierować czymkolwiek, jej majętnością, umiejętnościami, wiedzą, doświadczeniem,
samą urodą... zostawiam pełną dowolność w tym temacie. Ważne jest to, by sam Dymiś o fakcie dowiedział się jako ostatni. Wraca do domu rodzinnego, wita się z rodzicami, rozmawia z ojcem o swej służbie w Zakonie. Dowiaduje się, że kolacja będzie bardziej uroczysta, co kwituje niemą zgodą. Nie wie jeszcze, że podczas jej trwania pozna swoją przyszłą żonę, dowie się również, że już są parą narzeczonych. Układ mógł zostać zawarty między rodzicami obojga, ale równie dobrze między rodzicami elfa, a opiekunami dziewczyny.
Nie mam tu wymagań co do rasy, dziewcze może być elfem, ale równie dobrze też człowiekiem. Nie mam wymagań co do wieku. Narzeczona może być bardzo młoda. Wszystko do obgadania. Na spokojnie. Co będzie dalej? Możemy iść na czysty spontan lub ustalić coś razem. Zapraszam!

Aktualne
24/08


Ostatnio zmieniony przez Dymitr dnia Czw Sie 24, 2017 12:59 am, w całości zmieniany 1 raz

avatar

PisanieTemat: Re: Poszukiwania   Sob Sie 19, 2017 6:15 pm

Najlepszego kumpla, najlepszej kumpeli

Cześć! Ernest i Fanfaron szukają najlepszego przyjaciela w swoim wieku (lub zbliżonym). Ernest ma 18 lat, jest szeregowym - nie jest to zły chłopak, ale lubi czasem zrobić coś głupiego. A jak powszechnie wiadomo, fajnie jest robić głupoty w duecie! Ktoś zainteresowany?

Najlepsza kumpela ma nawet szansę zostania najlepszą żonką! Nic tylko brać!

Nieaktualne - Jadwiga mą psiapsią

Mimo to szukam znajomości!


Ostatnio zmieniony przez Ernest Chendoszko dnia Pon Sie 28, 2017 12:05 am, w całości zmieniany 1 raz

avatar

PisanieTemat: Re: Poszukiwania   Sob Sie 19, 2017 10:15 pm

Bodyguard zawodowie


Poszukuję oficer BORu, który odpowiadać będzie za ochronę oraz bezpieczeństwo królewskiej córy. Wymagane pewne doświadczenie w służbie, ogłada oraz nienaganny życiorys. Płeć, wiek, rasa bez znaczenia. Ze swojej strony mogę zapewnić sporo wspólnych wątków i udział w tych zamkniętych na elitarne kręgi. Jadwiga, kiedy się uprze, prędzej lub później postawi na swoim, dlatego też nie wykluczone, że przed nami długa droga, nim dojdziemy do porozumienia, bo naturalnie przyszły ochroniarz nie powinien pozwalać panience na wszystko. W tym miejscu powinnam podkreslić, że odpowiada za nią własną głową.

Jego Królewska Mość na pewno hojnie wynagrodzi oddanego oficera! Prawda, papo?

Aktualne, 19/08

Prawda, kochanie - Bolesław VI Arr'Rrth

avatar

PisanieTemat: Re: Poszukiwania   Nie Sie 20, 2017 12:47 am

Słowem wstępu, nie mam jakiegoś wielkiego parcia na znalezienie żadnej z poniższych postaci. Pomysły pojawiły się, podczas pisania mojej KP. Spodobał Ci się któryś, lubisz doczepić sobie postać pod kogoś czy coś tam? Świetnie, napisz, ale jeżeli masz zniknąć po tygodniu z forum, to daj sobie siana i nie zawracaj mi czterech liter.

Ród De'Kharr


Pani De'Kharr z rodu Arr'Rith, tak, jest krewną króla, ale to raczej siódma woda po kisielu, a przynajmniej ja bym tak wolał, oraz Pan De'Kharr żyją w dość nietypowym małżeństwie. Zainspirowani historią Polski, a szczególnie żywotami świętej Kingi i jej męża Bolesława Wstydliwego, zdecydowali się na jednoczesne złożenie przysięgi małżeńskiej wraz z ślubami dziewictwa. Tak, takie porządne z nich elfy. Uwielbiają polską szlachtę, dlatego nie mają problemu z kreowaniem się na nią. Po przejściu na Ziemski Plan zmienili imiona na do bólu słowiańskie. Co dalej? Ano para zapragnęła mieć dzieci, ale jak wiadomo... niepokalane poczęcie było tylko jedno. Zdecydowali się na adopcję, konkretniej to na przygarnięcie biednych sierot wojennych. Pierwszą z nich był Izbor, którego Pani De'Kharr znalazła porzuconego pod Wrocławiem. Następne? Kto wie. Ważne jest jedynie ogarnięcie wieku, Izzy ma 46 lat, wiem, nie wygląda. Ilość rodzeństwa, rasa, wiek i zawód są mi obojętne. Chociaż średnio widzę elfie sieroty. Przygarnięci zostali we wczesnym dzieciństwie, zapewne nie powinni pamiętać "poprzedniego życia". W nowym domu nic im nie brakowało. Byli wręcz bananowymi dzieciakami, wychowywanymi w dworku pod Warszawą. Matka wysoko postawiona w hierarchii wojskowej, a ojciec szanowany polityk. Rodzina porządna, utrzymująca w domu duch patriotyzmu oraz szacunek do wiary. Dzieciaki były pchane we wszystkie kierunki świata, tak, to ci rodzice, co zapychają dzieciom ośmioletnim grafik po brzegi. Widzę tu wszelkie kariery zawodowe, od wojskowych po lwice salonowe czy matki lepiące pierogi, które wyszły za szanowanych biznesmenów. Śpiewaczki operowe, aktorzy lub muzycy. Serio, bylebyś nie był zakało rodzinny, co mieszka na Dworcu Głównym w Warszawie. Jak już chcesz być degeneratem, to chociaż rób to z klasą. Jedyny wymóg, to piękne, słowiańskie imię, coś w typie Ścibory, Mirogniewa, Dąbrówki, Radomira, Izbora czy w ten deseń, Janków, Grażyny i Haliny nie przepuszczę. Pierwsza osoba ma prawo do narzekania na pawia w herbie rodowym.
Chyba tyle, no. Jak ci się podoba coś z tego, napisz. Polecam się.

Aktualne, 20.08

avatar

PisanieTemat: Re: Poszukiwania   Nie Sie 27, 2017 11:56 pm

Szukam dwóch mężczyzn, bardzo bliskich serduszku Zosieńki.  Jeśli się znajdą - ozłocę. Jeśli nie - nie będę płakała, chociaż miło byłoby mieć ich obok siebie.

Piotr Hadla

Dowódca 7. Pułku Kawalerii Królestwa Polskiego. Dobrze zbudowany mężczyzna po czterdziestce z silnym charakterem, mający silną charyzmę i mocną rękę. Bardzo kocha swoją rodzinę i dzieci, walczy głównie dla nich, aby zapewnić im świetlaną przyszłość. W przeszłości miał świetny kontakt z Zosią, wszystko zepsuło się w momencie, w którym Zosia zapragnęła zostać żołnierzem, tak samo jak tata. Kategorycznie zabronił córce chociażby myśleć o takiej przeszłości, a ona - zapewne ze względu na szacunek do ojca - uległa, po raz pierwszy i niewątpliwie ostatni. Teraz Zosieńka uparcie dąży do wstąpienia do Zakonu Łabędzia, ojciec na pewno będzie przeciwny; w końcu nie chce, aby jego jedyna córeczka, oczko w jego głowie, chociażby słyszało o jegrach i balrogach, a co dopiero je widziało albo z nimi walczyło, nieważne w jaki sposób. W skrócie: ojciec, który tak jak Zosia jest uparty jak osioł. Niedaleko pada jabłko od jabłoni, prawda?

Wojtek Hadla

Starszy o siedem lat brat Zosi, członek Służby Wywiadu Wojskowego.  Gdy był młodszy, chętnie dokuczał siostrze; jednak wszystko zmieniło się wraz z wiekiem i ich dorastaniem. Wojtek zaczął bronić siostry, a następnie jej poglądów - wspierał ją w jej pomysłach dotyczących przyszłej kariery wojskowej. Niestety, żadne z nich nie zdołało przekonać ojca, właśnie dlatego Wojtek poradził udać się Zosieńce na stosowne studia. W skrócie: ukochany brat, ciągle uwielbiający się z nią droczyć. A Zosia uwielbia umawiać go na randki ze swoimi znajomymi studentkami.

To tylko szczątkowe informacje, dlatego pozostawiam Wam duże pole do popisu. Liczę na to, że jednak kogoś zainteresowałam <3

Aktualne, 27.08

avatar

PisanieTemat: Re: Poszukiwania   Pon Sie 28, 2017 11:09 pm

Witam witam
Poszukuję bowiem ciepłej relacji dla mojego elfa, a mianowicie kochanka.
Czego oczekuję?
Wolałbym bym, by był półelfem bądź elfem - stanowczo kimś z armii.
Nie był miękką osobą o słodkim charakterku, robiącego za przytulankę...

Więcej na PW do uzgodnienia.

avatar

PisanieTemat: Re: Poszukiwania   Sob Wrz 02, 2017 8:37 pm

Dzień dobry. Saszka szuka kogoś, kto mu namiesza w życiu.

Przyjaciela, przyjaciółki, wroga, ukochanej, ukochanego, kompletnie obcej/obcego, który/a ciągle będzie siać zamieszanie. Płeć, wiek, kolor skóry, wyznanie etc. dowolne. Chodzi o to, że Saszka jest postacią trudno nawiązującą znajomości, a do tego kierującą się głównie zasadami, etykietą lub po prostu logiką. Przydałby się ktoś kontrastowy, kto by Saszkę z tej jego strefy komfortu od czasu do czasu wyrwał. Jako że nastawiam się na relację długofalową, to oczekuję tylko dwóch rzeczy: że będzie nam się dobrze pisało i że nie znikniesz mi nagle z forum. Taaa uważaj, bo ktoś się zgłosi. A ponieważ nie lubię lecieć w ciemno na zasadzie "ej, to oni będą się znali stąd i stąd i tak się znają już x czasu", to najlepiej, gdyby się postaci spotkały bezpośrednio na fabule.

Najlepiej zgłaszać się do mnie na CB, bo prawie cały czas tam jestem. A jak jednak mnie nie ma, to na PW.
Pozdrawiam, czy coś. :foka:

avatar

PisanieTemat: Re: Poszukiwania   Sro Wrz 13, 2017 9:07 pm

Muzy.
Kostek szuka w sobie wrażliwości prawdziwego artysty - którym nawet nie jest -i próbuje upodobnić się poniekąd do młodzieńców z czasów romantyzmu, którzy przez swoją miłość cierpieli. Konstanty lubi katować się psychicznie, więc potrzebuje do pełni szczęścia nieszczęśliwej miłości. Ba, najlepiej zakazanej, nieodwzajemnionej i tak dalej.
Żeby mógł wzdychać, kontemplować nad bezsensem uczuć i tak dalej. Nie przewiduję szczęśliwego rozwinięcia, bo w momencie złapania przysłowiowej sroki za ogon, Kostek dałby sobie spokój, bo to jeszcze, nie daj Boże, mogłoby nadać jego życiu sens i uczynić szczęśliwym.

Aktualne!


PS. Ogólnie znajomość wolę zacząć fabularnie. Do KP chce wrzucić wzmianki o wzdychaniu i podziwianiu urody tej swojej nieszczęsnej wielkiej miłości, re rzeczy.


Nieaktualne. Kostek odnalazł swoją wielką, śmieszną , niedorosłą, patetyczną, smutną i nieszczęśliwą miłość.

Sponsored content

PisanieTemat: Re: Poszukiwania   


 
Poszukiwania
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Poszukiwania
» Poszukiwania

Skocz do: