Szybkie Menu

Jadwiga Anna Arr'Rith
avatar

PisanieTemat: Jadwiga Anna Arr'Rith   Sob Sie 19, 2017 4:29 pm


Jadwiga Anna Arr'Rith

Księżna Rzeczypospolitej Polskiej | uczennica klasy maturalnej w Liceum Ogólnokształcącym Sióstr Nazaretanek w Warszawie


Dane osobowe

Rasa: elf
Data i miejsce urodzenia: 21 czerwiec 2049 roku, Warszawa
Stan cywilny: panna
Wyznanie: rzymskokatolickie



Wygląd

Subtelna. Ma w sobie coś zarówno z damy, jak również z nieokiełznanej kobiety pędzącej przed siebie chcącej doświadczyć w życiu jak najwięcej. Ciemne włosy opadają swobodnie na ramiona, choć często można spotkać je w formie spiętej z kilkoma kosmykami wypuszczonymi zawadiacko wokół owalnej, jasnolicej twarzy. Oczy, okute obwolutą długich rzęs, są przenikliwe, toną w barwie kasztana o letniej porze. Zaróżowione usta stworzone jakby do ujmowania ostrych ripost posiadają delikatny kształt. Jest w niej coś przyciągającego mimo iż jest przeciętna. Zwykła. Łagodna linia szyi, tajemnicze oczy, delikatność w sposobie poruszania się. Na pierwszy rzut oka wydaje się być lepsza od wszystkich innych. Nie, nie wyraża tego ani poprzez podnoszenie wysoko podbródka, ani za pomocą słów. Coś w jej stylu bycia jest takiego nieuchwytnego, coś co chciałoby się złapać i już nigdy z rąk nie wypuszczać.
Kibić ma smukłą, drobną. Wzrostem nie grzeszy, obfitą budową ciała jak również bujnymi kształtami także nie. Jest raczej filigranowa. Smukłe łydki podkreśla zazwyczaj eleganckimi butami na obcasie, odpowiednio dobranym odzieniem. Nie trzeba mieć figury doskonałej aby przyciągać. Nie trzeba mieć twarzy jak z okładki żurnala aby czuć się najpiękniejszą. Od tej kobiety bije świeżością, młodzieńczością, którą wielu zgubiło po drodze.



Charakter

Słyszałeś na pewno bajki o księżniczkach, ale powiem ci szczerze, że bardzo ciężko w tych czasach trafić na prawdziwą, godną tego tytułu, damę. Problem leży u podstaw, w wychowaniu.

Była jasna od czubka głowy aż po koniuszki palców. Nie cechował jej ani przesadny upór, ani skłonność do łatwego wpadania w gniew. Wykazywała ogromne pokłady cierpliwości oraz zrozumienia, zdarzało się jednak, ze pochłonięta lekturą zapominała o elementarnych zasadach uprzejmości i zdawała się nagle oschła, nieprzyjemna. Nie wynikało to bynajmniej ze skazy na charakterze, lecz często rzutowało na kontakty z innymi.

To zdecydowana i pewna siebie młoda dama. Od dziecka lubiła stawiać na swoim - wina najpewniej tego, że była najmłodszą z rodzeństwa - i cecha ta pozostała jej do dziś. Jadwiga jest doskonale świadoma własnej wartości, wierzy, że tak jak łucznik, gdy mierzy w niebo, by trafić do tarczy znajdującej się naprzeciw niego, tak ona dokona tego, czego pragnie. Jest osobą niezwykle silną psychicznie - trudno ją złamać, przekabacić, zastraszyć, czy przekonać do swoich racji. Mocno trzyma się własnych przekonań, jest wierna własnym ideałom i nigdy nie płynie z prądem. To typ indywidualistki, żelaznej damy i lojalnej sojuszniczki.



Magia

Nazwa: Kici, kici
Typ: enpis
Wygląd: Dorodny, biały tygrys, który nie odstępuje swojej pani na krok.
Funkcja: Przywołany w sytuacji zagrożenia pomocnik utkany z nanokadabr ma tylko jedno zadanie - chronić Jadwigę. Porusza się szybko i z gracją, atakuje przy pomocy długich pazurów oraz ostrych, zdolnych przegryźć metal zębów.
Limity: Enpis znika po 2 postach i pojawić się może po kolejnych 2.

Nazwa: Pod twoją obronę uciekamy się Święta Boża Rodzicielko...
Typ: egida
Wygląd: Niewidzialne pole siłowe obejmujące panienkę, które dopiero w momencie naruszenia daje efekt zamazanego obrazu.
Funkcja: Na krótką chwilę Jadwiga staje się niewrażliwa na ataki magiczne. Zostają one rozproszone w momencie, w których zetkną się z otaczającym ją polem siłowym.
Limity: Egida trwa przez 5 postów. Ponieważ kosztuje sporo wysiłków, ponownie może zostać użyta po napisaniu kolejnych, 2 postów.

Nazwa: ... ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać.
Typ: czar osobisty
Wygląd: Nie dotyczy
Funkcja: Jadwiga słyszy wszystkie myśli jednej, konkretnej osoby, a także wyczuwa, kiedy ta kłamie jej w żywe oczy.
Limity: Podsłuchiwanie cudzych myśli trwa do 2 postów. Ponownie może mieć miejsce po upływie kolejnych 2. Musi zostać zachowany kontakt wzrokowy.

Nazwa: Teleportacja
Typ: czar osobisty
Wygląd: Znika i pojawia się. Tak po prostu.
Funkcja: Pozwala przenieść się z miejsca do miejsca w ułamku sekundy. Jadwiga musi dokładnie wiedzieć, gdzie chce się znaleźć, w innym wypadku grozi to pojawieniem się na przykład na dachu bez możliwości bezpiecznego zejścia. Przenieść może tylko samą siebie lub też niewielki przedmiot mieszczący się w jej dłoniach.
Limity: Może przenieść się na odległość nie większą niż 5 km. W zależności od odległości, ponowna teleportacja możliwa będzie po napisaniu 1 posta (odległość nie większa niż 1km), 2 postów (odległość do 2 km), aż w końcu po 5, kiedy odległość wyniosła właśnie 5 km.

Nazwa: Telepatia
Typ: czar osobisty
Wygląd: Nie dotyczy
Funkcja: Umożliwia przesłanie krótkiej wiadomości do 2, znanych jej osobiście osób. Jeżeli komunikuje się z jedną i przesyła wyłącznie krótką, jednozdaniową informacje, może uzyskać podobnej długości odpowiedź.
Limity: Dłuższą wiadomość może ponownie wysłać po upływie 3 postów, krótszą po 2.

Nazwa: Dłonie, które leczą
Typ: czar leczniczy
Wygląd: Jasna poświata otaczająca dłonie
Funkcja: Jadwiga może dzieląc się swoimi nanokadabrami zatamować krwawienie nawet najbardziej paskudnej rany. Przyciskając swoje dłonie do okolic ran, znacznie przyspiesza proces zasklepiania się, a towarzyszące temu przyjemne ciepło, łagodzi ból.
Limity: Proces leczenia trwa tyle, ile fabularnie potrzeba (ocenia MG), następnie, w zależności od głębokości i rozległości ran, na okres od 2 do 5 postów (ocenia MG) nie może korzystać z magii. Czar ten nie jest w stanie pomóc, jeśli rany są śmiertelne, a wszelkie próby spełzną na niczym.



Umiejętności

- wyjątkowa charyzma, którą podkreśla perlisty śmiech oraz spojrzenie zdolne stopić najtwardsze serca;
- została obdarowana rzadkim słuchem absolutnym, inaczej słuchem doskonałym bądź muzycznym, co zostało odkryte podczas nauk gry na fortepianie i niewątpliwie wpływa na jej jakość w wykonaniu księżnej;
- jest osobą oczytaną oraz wykształconą, której chłonny umysł jest w stanie szybko przyswoić sporą ilość materiału;
- umie jeździć konno, bez problemu utrzymuje się na końskim grzbiecie zarówno podczas spokojnego truchtu, jak i galopu, jednakże oficjalnie, jeszcze przez siedem miesięcy, nie może podejść do egzaminów na prawo jazdy kategorii K ani też poruszać się konno po ulicach;
- ogromne pokłady silnej woli sprawiają, że niezwykle trudno wyprowadzić ją z równowagi, zastraszyć, przekonać do własnych racji, a także rozproszyć czy zdekoncentrować podczas posługiwania się magią.



Słabości

- jest osobą rozpoznawalną, mowy nie ma, aby zniknęła w tłumie lub też pojawiła się w jakimś miejscu bez wzbudzenia zainteresowania;
- indywidualistka, nie umie pracować w grupie;
- wrażliwa duma, a wszelkie urazy potrafi pielęgnować pieczołowicie i długo;
- uczulona na paracetamol, nie może więc zażywać dość dużej grupy leków.



Historia

Długo wybierała strój, mierząc kolejne suknie. Kazimierz chwalił wszystkie, ale ona potrzebowała czasu żeby wyglądać perfekcyjnie. Miała dziś nie lada gościa. Jasny pokój wypełniony był ozdobami i kreacjami, a biały kot biegał w tę i z powrotem, ganiając skrawki wprawianych w ruch materiałów.
- Sir Mruczysławie, opanuj się. Potrzebuję spokoju - wybąkała pod nosem, naśladując tatę. Machnęła na pokojową, wskazując buciki, które chciała teraz założyć. - Możemy iść - oznajmiła w końcu, uwalniając brata od obowiązku pomocy.
Kolana ugięła lekko, unosząc suknię w dłoniach - nieznacznie, gustownie - jak mama. Miała ochotę przebierać nóżkami szybko i wskoczyć wujciowi w objęcia, ale pamiętała dobrze ostatnie lekcje. Tylko czasami coś ulatywało z pamięci, ale błyszczące oczęta wynagradzały wszystkie drobne potknięcia. Uniosła nieznacznie głowę, z dumą i przeuroczym uśmiechem, nie zadzierając równocześnie nosa. Stanisław pstryknął w niego ostatnio, kiedy zbyt wyciągała szyję, mówiąc jej, że wygląda komicznie. Musiał jej tłumaczyć nowe słowo.
- Witaj w naszych progach, wuju - przywitała chrzestnego, licząc na to, że znów weźmie ją na barana i przejdą w ten sposób korytarzami. Tata tak nie mógł, ale wujek - jak najbardziej. - Wiesz, że umiem już czytać? - guwernantka nie mogła się nadziwić, jak udało jej się tak szybko wpaść w świat liter. Nie była jeszcze perfekcyjnie płynna, ale radziła sobie bardzo dobrze, jak na swój wiek. - Niedługo mam uczyć się gry na fortepianie. Wolisz fortepian, czy wiolonczele? Umiesz grać? Zagrasz mi?





Narodziła się ciepłej, już letniej nocy, w zimnych strugach potu swojej matki. Zamknięta potem w jej rozgrzanych od wysiłku ramionach poczuła ciepło jej ciała po raz pierwszy.
Cała Warszawa śledziła z zapartym tchem dumną parę królewską, która niosła swoje pierwsze dziecko wydane na świat w Rzeczpospolitej, odziane w śnieżnobiała szatkę chrzcielną, do Bazyliki Świętego Krzyża, gdzie arcybiskup zanurzył drobną kruszynkę w basenie chrzcielnicy i nadał jej imię Jadwiga Anna.
Młodziutka księżna bardzo często towarzyszyła swoim rodzicom w codziennym pochodzie przemierzającym Traktat Królewski oraz w spotkaniach z ważnymi personami. Ciekawskie, rozbiegane oczęta, wydawały się tylko szukać pretekstu do figli, jednakże końcem końców wychowanie wygrywało ten wewnętrzny konflikt i Jadwisia ani razu nie przyniosła wstydu Jej Wysokościom.
Zdecydowano, że sześcioletnia księżna rozpocznie naukę ze swoimi rówieśnikami w szkole powszechnej. Obawy o niesprawiedliwość zostały bardzo szybko rozwiane, ponieważ żaden z nauczycieli nie zamierzał traktować ją inaczej przez wgląd na tytuł, a co niektórzy uważali nawet, że należy od panienki wymagać więcej, aby mogła być stawiana za wzór. Niedługo potem, na zamku królewskim pojawił się wykładowca z Akademii Muzycznej, który zafascynowanej fortepianem Jadwidze udzielać miał prywatnych lekcji.
Rysą na radosnym dzieciństwie stała się nagła śmierć jednego ze starszych braci - Kazimierza - na polu walki; Stanisław cudem uszedł z życiem dzięki pomocy niejakiego Kajetana Kłobudzkiego. Kiedy nikt nie patrzył, Jadwiga zabrała krzyżyk z dnia Chrztu Świętego Kazimierza i wpięła do łańcuszka, który nosiła na co dzień pod ubraniem, blisko serca. W późniejszych momentach zwątpienia, mocno zaciskała na nim swoje smukłe palce i powtarzała, że musi być tak samo silna jak on.
Z beztrosko biegającego po korytarzach zamkowych brzdąca, który nie zaśnie, jeśli tatuś nie opowie jej bajki na dobranoc, a że bywała uparta, to potrafiła oczekiwać na Jego Wysokość nawet do późnego wieczoru, wyrosła na prawdziwą, młodą damę. Rozkwitła niczym pąk niewinnej i czystej białej róży. Pomimo obowiązków wynikających z nauki, pojawiała się i na salonach, i w centrum ważnych wydarzeń, godnie reprezentując koronę. Najwięcej radości sprawiało jej uczestnictwo w premierach oper oraz spektakli. Z błyszczącymi w niemej ekscytacji oczętami, uważnie śledziła wtedy to, co działo się na scenie, a artystów oklaskiwała gorąco. Nie jeden, wciąż nieoszlifowany talent, zostawał objęty królewski mecenatem, w czym swój dyskretny udział miała Jadwiga.
Codziennością dla księżnej stały się wizyty w hospicjum, jedną z licznych organizacji charytatywnych dyrygowanych przez królową, gdzie jako wolontariuszka poświęcała swój czas pacjentom, a w każdą niedziele, podczas głównej Wieczerzy Pańskiej, w której udział brała rodzina królewska, odśpiewywała psalmy dźwięcznym, przyjemnym dla ucha głosem. Była szczera w swej wierze, w gotowości do służby Chrystusowi, jak i całej Rzeczypospolitej.



Ciekawostki

- nie rozstaje się z srebrnym krzyżykiem zawieszonym na prostym łańcuszku, który w dniu jej Chrztu Świętego został poświęcony przez arcybiuskupa warszawskiego oraz drugim będącym pamiątką po zmarłym bracie, który jest amuletem ochronnym, który oczyszcza przestrzeń nawet z wysokiego stężenia fagów w promieniu 15 metrów, chroniąc i napełniając energią wszystkie dobre istoty, które się w tym polu znajdą. Krzyżyk zadziała jeszcze tylko 5 razy (przez maksymalnie 5 postów), a żeby go aktywować, należy wisiorek ścisnąć tak mocno, jakby Jadwiga chciała go zmiażdżyć.
- jej rodzicami chrzestnymi zostali Hetman Wielki Koronny El-Galad z małżonką.
- przez swoją szczerą fascynację kotami, nie jednego błąkającego się po ulicy przemyciła już do zamku i odchowała na rozpieszczonego pana na włościach. Najdłużej towarzyszy Jadwidze Sir Mruczysław. Nosi on obróżkę z mithrillowym dzwoneczkiem, którego dźwięk (przez 2 posty | 7 przerwy) paraliżuje wybraną istotę.
- dużo spekuluje się na temat magicznego potencjału księżnej, tym bardziej, że korona nie potwierdziła oficjalnie, aby Jadwiga pobierała nauki pod okiem wyszkolonych w tej kwestii elfów.
- choć może swobodnie poruszać się po ulicach Warszawy, zawsze towarzyszy jej oficer BORu.
- od dawna przymierza się do nauki szydełkowania, chcąc w przyszłości tak, jak królowa, samodzielnie ozdabiać chusty, które podaruje bliskim jej sercu osobom.
- jedną z wciąż dla niej niepojętych zagadek ludzkości jest to, dlaczego tylko pojedyncze persony potrafią poruszać swoimi płatkami uszu podczas kiedy każdy elf czyni to swobodnie i nie raz nieświadomie, pod wpływem emocji bądź wzburzenia.
- nic nie smakuje tak dobrze, jak kubek gorącego kakao.
- uległa modzie palenia obrzydliwych w smaku papierosów za szkolnymi murami z czego nie jest dumna.


Ostatnio zmieniony przez Jadwiga Arr'Rith dnia Wto Sie 22, 2017 4:52 pm, w całości zmieniany 1 raz

avatar

PisanieTemat: Re: Jadwiga Anna Arr'Rith   Wto Sie 22, 2017 4:29 pm

Droga córko!

Jesteś prześliczna tak samo jak Twoja karta. W nagrodę od tatusia Króla dowiadujesz się, że noszony na szyi krzyżyk, jedyna pamiątka po zmarłym bracie, jest amuletem ochronnym, który oczyszcza przestrzeń nawet z wysokiego stężenia fagów w promieniu 15 metrów, chroniąc i napełniając energią wszystkie dobre istoty, które się w tym polu znajdą. Krzyżyk zadziała jeszcze tylko 5 razy (przez maksymalnie 5 postów), a żeby go aktywować, należy wisiorek ścisnąć tak mocno, jakby Jadwiga chciała go zmiażdżyć.

Oprócz tego Pan Mruczysław, dzielny koci rycerz w służbie księżnej, otrzymuje obróżkę z mithrillowym dzwoneczkiem, którego dźwięk (przez 2 posty | 7 przerwy) paraliżuje wybraną istotę.

avatar

PisanieTemat: Re: Jadwiga Anna Arr'Rith   Wto Sie 22, 2017 4:53 pm

Bóg zapłać, tatusiu Jego Wysokość <3 Dopisałam do ciekawostek.

avatar

PisanieTemat: Re: Jadwiga Anna Arr'Rith   Wto Sie 22, 2017 4:56 pm

Szanowna Jadwigo Arr'Rith!
Twoje podanie o przyjęcie postaci zostało rozpatrzone
pozytywnie. Pamiętaj o założeniu relacji i komunikacji. Życzę udanej gry!



Król Polski Bolesław VI Arr'Rith

Sponsored content

PisanieTemat: Re: Jadwiga Anna Arr'Rith   


 
Jadwiga Anna Arr'Rith
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sonea Hastings

Skocz do: