Szybkie Menu

Jacek Śliwka
avatar

PisanieTemat: Jacek Śliwka   Sro Sie 16, 2017 3:53 am


kpt. Jacek Śliwka (Con'ell Naesse)

Służba Wywiadu Wojskowego


Dane osobowe

Rasa: Elf
Wiek i miejsce urodzenia: 162 lata temu, Plan Elfów
Stan cywilny: Kawaler
Wyznanie: Katolik

Wygląd

Jacek bardzo często jest mylony z człowiekiem z powodu swojej postury oraz lekkiego zarostu. Mierzy metr siedemdziesiąt trzy, więc nie jest najwyższym facetem, jakiego można spotkać. Mężczyznę niestety trudno nazwać smukłym. Z powodu szybkiego metabolizmu nie odłożyła mu się tkanka tłuszczowa, lecz udało mu się rozwinąć muskulaturę. Zachowanie odpowiedniej tężyzny fizycznej jest mu potrzebne przy pracy. W końcu jak inaczej dogoniłby podejrzaną osobę? Wśród kolegów ze Służby Wywiadu Wojskiego słynie ze swojej siły. Potrafi unieść większe ciężary niż on sam, a także „zapieprza” wszędzie ze swoim plecakiem, w którym ma dosłownie wszystko. Skłamałbym, mówiąc, że Jacek nie pomagał sobie magią, by osiągnąć ponadprzeciętną siłę. Wykorzystał swoją magię, by podnieść sprawność organizmu.
Elf ma bardzo jasną karnację, z którą kontrastują ciemne włosy. Często nie potrafi nad nimi zapanować, każdy z włosków uwielbia sterczeć w zupełnie inną stronę. Mimo wszystko nosi je do ramion. W rodzinnym Planie miał je do pasa, ale w Polsce uświadomiono go, że tak noszą się wyłącznie metalowcy. Nie chciał być uznawany za brudasa, więc pożegnał długie włosy. Nie chciał mieć krótkich, więc postawił na kompromis. Gorzej jest, gdy ktoś przypomni sobie o istnieniu Justina Bieber… Cóż, Internetu powszechnie nie ma, ale najstarsi pamiętają. Oczy ma zielono – niebieskie, choć pod wpływem światła mogą się one wydawać szare.
Jednak często ludzie (szczególnie latem, gdy można nosić krótki rękawek) zwracają uwagę na jego metalową protezę ręki. Przez kilkoma laty stracił lewą rękę wraz z ramieniem. Na protezę nie musiał czekać długo. Jest w pełni funkcjonalna, będąc na stałe przytwierdzoną do jego ciała. Na metalowym ramieniu ma namalowanego orła białego.

Charakter

Jaki jest Jacek? Uśmiech nigdy nie schodzi z jego ust pomimo tego, że nie zawsze ma powody ku wesołości. Trudno powiedzieć czy ktoś kiedykolwiek widział smutnego Śliwę (chyba ostatni raz był smutny, gdy zrywała z nim dziewczyna). Od małego uczył się obracać wszystko w żart oraz zarażać innych swoją pozytywną energią. Ktoś przecież musi to robić, prawda? Jego wesołej osobowości nie można mylić z wiecznym pajacowaniem. Jacek ma swój typ humoru i do bycia przysłowiowym „klaunem” wiele mu brakuje. Jest parę rzeczy, których Śliwka nienawidzi najbardziej na świecie. Są to: wojna (a w ciulowych czasach przyszło mu żyć), szerzące się kłamstwo (co z tego, że w pracy często musi kłamać, by zdobyć ważne informacje?), marud (z takimi osobami nie można nawet normalnie porozmawiać!) i stwierdzenia „nudzę się” (w Polsce nie da się nudzić).
Kiedyś ktoś powiedział o nim, że jest „osobą, która za wszelką cenę próbuje żyć normalnie”. Są to słowa w stu procentach prawdziwe. Jacek próbuje z każdej strony ugryźć życie, chce być traktowany na równi ze wszystkimi. Dostosował się do realiów i żyje tak jak przeciętny Kowalski. Powiedzmy oczywiście, bo przeciętny Kowalski nie pracuje dla wywiadu.
Jeśli chodzi o pracę, jest bardzo dokładny oraz słowny. Zawsze dotrzymuje ustalonych terminów. Na umówionych spotkaniach zawsze pojawia się piętnaście minut szybciej.
Co jeszcze? Jacuś potrafi być wspaniałym przyjacielem. Jeśli jesteś w tarapatach, zapomniałeś o mące do ciasta – możesz liczyć na niego. On przyniesie, a nawet później weźmie się do roboty za ciebie samego.
Skoro mówimy o jego zaletach, trzeba również wspomnieć o wadach. Jego wesołkowatość może komuś wejść we znaki. Niekiedy ludzie są zdziwieni, że „agent” może być aż tak wielkim żartownisiem. Kiedy dąży do jakiegoś celu lub coś robi – poświęca się temu całym sobą i często nie zważa na to, że takim zachowaniem może kogoś zranić (nie tylko fizycznie, ale nawet emocjonalnie). Często mówi to, co myśli, nie zastanawiając się, że może być to całkowicie nie na miejscu oraz zwyczajnie, że takich rzeczy nie wypada mówić. Nikt nie jest idealny nawet on.

Magia i bronie magiczne


Umiejętności


Słabości


Historia


Ciekawostki

Chyba nic tak bardzo go nie denerwuje niż aluzje, że odkąd ma mechaniczną protezę ręki, może sobie „trzepać” bez uczucia zmęczenia.
Uwielbia supermarkety, a właściwie opowieści o nich. Uważa, że były to przecudowne miejsca, gdzie można było kupić wszystkie dobra tego świata. Wielu już próbowało wyjaśnić Jackowi, że nie było tak, jak sobie to wyobraża, ale polegli na polu bitwy. Potrafi godzinami dyskutować na temat Wojowników Lidla, którzy polowali na okazje w każdy poniedziałek. Ponadto zbiera „artefakty”, jak nazywa stare etykiety z produktów, które można było kupić wyłącznie w Biedronce. Wierzy, że prezesem marketu Carrefour był Napoleon (przodek samego Napoleona Bonaparte), który odważnie zbijał ceny, by ludziom żyło się lepiej. „Cenowe WOW” było oczywiście kryptonimem tajnej akcji Auchana, by przerzucić broń dla Polaków.
W salonie powiesił sobie nagie zdjęcie swojej byłej ukochanej Ani Wrońskiej.
Uwielbia psy. Przygarnął błąkającego się po ulicy psa w typie owczarka niemieckiego. Nazwał go Raijak na cześć swojego dziadka.
Jest wielkim molem książkowym. Uwielbia Świat Dysku Terry'ego Pratchetta. Jego ulubioną postacią jest Śmierć Szczurów.
Śniadanie jest niekompletne, jeśli nie zje płatków z mlekiem.
Na 160 urodziny dostał od kumpli klapki Kubota. Niestety, nie są one oryginalne, lecz stopa w białej skarpecie pięknie w nich wygląda.


 
Jacek Śliwka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Skocz do: