Szybkie Menu

Piękny i Bestia.
avatar

PisanieTemat: Piękny i Bestia.   Wto Sie 08, 2017 9:08 pm

6.08.2065r., Warszawa

Ktokolwiek dziś nadzorował w Sztabie magiczny przesył SMS-ów z rozkazami, popisał się humorem. Przysłano mu wróbla.
Dla postronnego obserwatora ptaszek nie wyróżniał się niczym szczególnym – ot, kolejna mała kulka burego pierza, oderwana od stadka kilku podobnych rozćwierkanych kulek. Wystarczyło jednak, by ptak znalazł się w polu widzenia elfa, by czar stał się równie klarowny i oczywisty co znak drogowy. Przynajmniej dla niego – ludzie w kwestii magii wciąż pozostawali niemal ślepi i prawie całkowicie głusi.
Ptaszek przysiadł na ramieniu sierżanta Cin'Aqkr'Nirqa, przekrzywiwszy łebek, i przemówił całkiem donośnym, grubym basem.
- Przesyłka adresowana do starszego sierżanta Cin'Aqkr'Nirq. Powtarzam, przesyłka adresowana do starszego sierżanta Cin'Aqkr'Nirq. Proszę podać hasło dostępu.
Jakiś czas temu ktoś w Sztabie (zapewne logopeda z zamiłowania) wpadł na pomysł, by w ramach dodatkowej ochrony komunikatów hasłami były silne, solidne, polskobrzmiące hasła pełne głosek szeleszczących. Kody faktycznie sprawiały się bajecznie, chroniąc wiadomości przed dostępem zarówno jegrów, jak i mających kłopoty z wymową elfów, które grzęzły w potokach „Brzeczyszczykiewiczów ze Szczebrzeszyna”. Ostatecznie hasła zmieniono – od niedawna były to działające równie dobrze, zmieniane raz w tygodniu cytaty z literatury polskiej.
Było ciepłe lato, szósty sierpnia dwa tysiące sześćdziesiątego piątego roku. Hasłem dla 3. Batalionu Piechoty Zmotoryzowanej na ten tydzień była piąta linijka „Inwokacji” Mickiewicza. Rozkaz stanowił krótki, lakoniczny przekaz wprost do mózgu Wróbla, bardziej spektrum obrazów, faktów i wrażeń niż ubrany w słowa komunikat.
Trzy dni temu patrol korniejewski zauważył wzmożoną aktywność zagonów jegierskich na granicy.
Prawdopodobnie pojawił się graf.


***


Stanica Korniejewo, droga dojazdowa

Oddział husarii w Korniejewie zjawił się dwa i pół dnia później, wzburzając na trakcie kurzawę dymu i drobnego żwiru wyrzucanego spod kół motocykli. Tłum zmierzających w obu kierunkach podróżnych zmuszony był ustąpić z drogi wojsku, ale droga – w przeszłości ledwie jednopasmowa, drugorzędna asfaltówka pełna dziur niczym ser szwajcarski – i tak była zbyt ciasna.
Było gorąco. Powietrze zdawało się stać w miejscu, lekko wibrując od nagromadzonego żaru, chłonąc ostry zapach męskiego i końskiego potu, wyprażonego słońcem asfaltu i aromatycznych skutków ubocznych wzmożonego transportu konnego. Gdy przejeżdżali przez główną bramę wjazdową, powietrz zawibrowało jeszcze bardziej, połyskując opalizująco. Nanokadabrowe czary skanujące obudziły się, odczytały ich indywidualne aury i znów usnęły, uspokojone rozpoznaniem znajomego, elfiego wzorca.
W Korniejewie miał ktoś na nich czekać. Wróbel nie otrzymał wszystkich informacji – w pewnym momencie szyfr komunikatu musiał być skopany – wiedział tylko tyle, że któryś ze zwiadowców służb specjalnych stacjonuje obecnie w stanicy. I że, cokolwiek by to miało znaczyć, można na nim polegać.

 
Piękny i Bestia.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Henry McCoy (Bestia)
» Wesołe miasteczko - Lunapark

Skocz do: